człowiek mordercą?

by - stycznia 07, 2019


(Gorąco wierzę, że nikt z czytających nie odbierze tego posta jako atak na niego, w myśl przysłowia "uderz w stół, a nożyce odezwa się". To jest wyłącznie mój punk widzenia, z którym nie każdy musi się zgadzać.)   
Jaki jest człowiek jako jednostka? Na pewno są ludzie dobrzy i źli, ale w jednym worze, jako gatunek? Jest najgorszym z żyjących! Niestety wśród nich jestem i ja. Człowiek to potwor, kanalia, psuj, uzurpuje sobie prawo do uznawania siebie za stojącego na najwyższym szczeblu rozwoju. Z punktu widzenia zoologii jako gatunek należymy do podtypu kręgowców, gromady ssaków, rzędu naczelnych, podrzędu małp wąskonosych, rodziny człowiekowatych. Bardziej niż człowiek adekwatna byłaby nazwa czołowiekowaty. Umysłowo mamy daleko do człowieka, za którego sami siebie uważamy. Samo to, że potrafimy posługiwać się wyprodukowanymi przez siebie narzędziami, porozumiewać się mową sprawniej od innych, myśleć abstrakcyjne, wnioskować, tworzyć kulturę etc. nie jest wykładnikiem bycia lepszym w świecie gatunków. 
Najgorszym jest to, że jako ludzie posiadamy zdolność decydowania o swoim postępowaniu, czyli posiadamy tzw. wolę oraz zdolność do wyższych uczuć.  To są słowa przeklęte,  słowa prawdziwe i słowa przerażające. Mówią  dosadnie kim jest człowiek i nie ma potrzeby ich rozwijać, by człowieka określić. Wszyscy jesteśmy w tym samym worze, którzy większość z dumą nazywa "My ludzie!". Wystarczy śledzić nasze czyny, by dowiedzieć się do czego tej  woli potrzebujemy, do czego te uczucia doprowadzają i kim jesteśmy my ludzie.
Katolicy, a wciąż deklaruje bycie nimi ponad 90% Polaków bardzo często szczycą się, że bóg dał im wolną wolę. Katolicy to niemal wszyscy rolnicy. Jak widać ta wolna wola, wola nadzwyczajna to wola do mordowania. I co z tego, że ja nie należę do nich, skoro w jednym worze jesteśmy? 
Kim trzeba być (może powinna powstać podkategoria ludzka), by w imię partykularnych interesów wycenić śmierć (>>>źródło)
"(...)zryczałtowany koszt za samicę przelatkę i dorosłą samicę to 650 zł, a za pozostałe - 300 zł." 
Kim trzeba być by za śmierć premiować?
Kim trzeba być by ustali premie od śmierci matek z dziećmi?
"Polowanie na dziki w Polsce coraz bardziej przypomina eksterminację całego gatunku: można zabijać przez cały rok, również lochy w ciąży i warchlaki (młode)."
Kim trzeba być, by te ustalenia bez mrugnięcia oka realizować?
Kim trzeba być, by uprawianie śmierci dawało radość, satysfakcję, by móc zarabiać na śmierci? 
Kim trzeba być, by śmierć obrać za środek do osiągnięcia celu? 
Kim trzeba być, by żyć z kłamstwem dzień i noc? 
Mętne tłumaczenie o zagrożeniu ASF dziś może już tylko trafić do kogoś naiwnego, który wierzy ludziom jedynie słusznej partii, władzy, do kogoś, kto nie posiada żadnej wiedzy. 
"Dotychczasowe dane z Polski dowodzą czegoś zupełnie odwrotnego: mimo redukcji dzików prowadzonej od pojawienia się u nas choroby co roku występuje coraz więcej przypadków ASF-u"
Człowiek myślący, czytający wie, że to oszustwo i manipulacja, że niebotyczne pieniądze zaślepiają ludzi, a ich wola staje się środkiem do masakry żyjących istot. Ta wola, która miała stawiać ludzi na piedestale mądrości, wyższości nad innymi.
Trzeba wybić całą populację, by uspokoić rolników, którym wcześniej zabrało się środki do życia, mordują całe hodowle zwierząt, bo niekompetentni ludzie dorwali się do władzy, nie zastosowali środków bezpieczeństwa, reżimu sanitarnego hodowli świń, pozwolili rozprzestrzenić się zarazie. Trzeba zadowolić rolników, którzy w ogóle nie tolerują dzików, bo ryją! 
Dziś chcą zamordować 200, a nawet 210tys. dzików z ok. 229tys. zamieszkałych w Polsce (>>>źródło). Patrzymy na niebywały mord zwierząt, także na terenach nieobjętych zagrożeniem, po to by ugłaskać wyborcę wiejskiego. Na śmierci chcą wygrać wybory! 
Jest mi wstyd, że jestem człowiekiem. I kołacze mi się taka myśl, a co gdy w imię partykularnych interesów, ktoś za przeszkodę uzna ludzi inaczej myślących, inaczej głosujących, np.takich jak ja? Jak będzie brzmiało stosowne rozporządzenie?
UWAGA: Tekst mój dotyczy eksterminacji dzików w Polsce w 2019 roku, nie ma nic wspólnego z człowiekiem, który jest głodny i dla przeżycia zapolował na zwierzę. 




You May Also Like

46 komentarze

  1. Iva, mocny tekst. Ja mieszkam na Podlasiu, u nas myśliwych i kłusowników do oporu. I szczerze mówiąc rudno rozpoznać kto jest kto. Myśliwi poprostu należą do finasowych elit, a kłusownicy nie bardzo. Niemniej jednym i drugim jedzenia nie brakuje, tylko zadowolenia z siebie i życia. Tak sobie kompensują porażki i niską samoocenę. Tak naprawdę to wzystko bandyci i juz. Tylko pomysł z wybiciem dzików wydaje mi się tak absurdalny, tak idiotyczny. Bo nawet idiota wie, że one są dla ekosytemu bardzo potrzebne. I zastanawiam się, czy to nie jest mgła smolenska znów. I coś w sejmie po nocach się nie kroi, a dziki nieszczęsne dla odwrócenia uwagi są. Stary myk polityków wszelkiej nacji, a my zawsze dajemy się zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anno, to jedyne co mogę zrobić dla tych biednych zwierząt czyli przekazać swój sprzeciw na blogu, podpisać petycję w ich obronie podaną na FB, udostępnić ją na profilu, by zachęcić do takiego działania innych, również na FB sprzeciwiać się słownie razem z tysiącami innych ludzi, którzy nie mają innych narzędzi walki z mordercami, jak tylko słowa. Tekst mój dotyczy eksterminacji dzików w Polsce, nie ma nic wspólnego z człowiekiem, który jest głodny i dla przeżycia zapolował na zwierzę. Musze o to zdanie uzupełnić ten wpis.

      Usuń
  2. Zupełnie obce jest mi środowisko myśliwych, natomiast w lesie na bagnach ostatnio natrafiłam na stado dziczków i ja się zastanawiałam, czy mam uciekać na drzewo i one się zastanawiały, czy zawracać. Popatrzyły na mnie i się wycofały. Prawdę mówiąc raźniej mi, że nie jestem w lesie sama, ale chodząc i słysząc nieraz strzały, mam pewne obawy, czy mnie kiedyś nie pomylą z jakimś dzikim zwierzęciem. Na panów z lufami patrzę tak jak na kierowców - nigdy nie wiadomo, kto siedzi za kierownicą, więc lepiej usunąć się z drogi, nawet jeśli skutkowałoby to zjechaniem na pobocze. Niestety obecnie wszystko się wycenia i kalkuluje, a na efekty czasem nie trzeba długo czekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ewelina, na pewno zejście z drogi dzikowi to najlepsze zachowanie, zwłaszcza, że las jest jego domem. Co do kierowców to na szczęście każdy z nas ma dziś smartfona i zjeżdżając na pobocze, jak piszesz, może wykonać obywatelki "donoś" i zadzwonić na 112 z informacją o niebezpiecznym kierowcy, dzięki której można uratować życie nawet wielu ludzi. Najgorsza jest bierność, przyzwolenie na swoisty terror. Często na wsiach o pijanym traktorzyście mieszkańcy mówią "on to jeździ tak od lat!" i tylko na to ich stać, aż do momentu, gdy potraci, zabije sąsiada, dziecko sąsiada, albo swoje...

      Usuń
  3. O rany, to samo dzisiaj chciałam napisać jak publikowałam post, ale pomyślałam sobie właśnie, że uderz w stół, a nożyce się odezwą, no i zobaczymy jakie komentarze moja treść przyniesie.

    Staram się nie oceniać. Piszę tak, by wbić szpilkę tam, gdzie akurat trzeba i jedyne co mi się może nie podobać w Twoich słowach to to, że jednak określasz pewną podgrupę ludzi, a "my ludzie" nie mamy prawa sądzić. Niemniej... przyznam, że trudno się nie zgodzić z goryczą jaką w swych słowach wylewasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ania, piszę o nas - ludziach, nie oceniam pewnej grupy ludzi, przynajmniej taki miałam zamysł, bo wszyscy jesteśmy w jednym worze, bez wyjatku jako gatunek ludzki.

      Usuń
  4. Na szczęście przeciwko przedurnemu i niezwykle szkodliwemu, z punktu widzenia funkcjonowania ekosystemów, pomysłowi MRiRW, wystąpili ostatnio także myśliwi. ASF jest faktem i to niezwykle ponurym, ale tej choroby nie zlikwiduje masowa eksterminacja, tylko radykalne zmiany i w hodowli trzody i w łowiectwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Wojtek, oraz stosowanie się do reżimu sanitarnego, bo dzik sam do gospodarstwa nie przyjdzie. Rolnik sam ASF do domu przynosi! Min. Ardanowski jako jedyny za ubojem rytualnym głosował, więc o czym mówimy. Uciekające dziki będą dopiero teraz zarazę roznosily po terenach, na których pomoru nie ma.

      Usuń
  5. To bezsprzecznie niegodziwe rozporządzenie, słyszałam też o pomyśle likwidacji iluś tam sztuk żubrów. Czy ludzie u władzy przestali już myśleć? Brak słów po prostu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jotka, tak ja też słyszałam o tym, po prostu lobby myśliwskie ma swój pisowski czas! Cały ekosystem zmarnują!

      Usuń
  6. Podpisuje się pod tym co napisałaś! Bardzo podobnie myślę, a w zasadzie tak samo. Nie wiem czy faktycznie, aż tak bardzo rozprzestrzenia się ta choroba, uważam, że to wymysł naszych rządzących... ogromnie wstrząsnęła mną ta informacja o odstrzale dzików, uważam, że to będzie rzeź bezsensowna, tak jak wycinka lasów. Mieszkam pod lasem, przeprowadziliśmy się tu 9 lat temu z Gdyni, bo chcieliśmy mieszkać bliżej natury (Puszcza Darżlubska) i jak widzę każdego dnia, setki, tysiące składanych do wywozu pni drzew, coraz więcej pustych miejsc w lesie, jak słyszę te piły w lesie, po prostu serce boli, a teraz jeszcze to rozporządzenie w sprawie dzików, które tu mieszkają, czeka taki okrutny los. To bardzo smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ania, mnie serce pęka, strzelać do matki z dziećmi, albo ciężarnych loch, bo w ten sposób łatwiej zapanować nad wzrostem populacji?! To jest chore! Nieludzkie! Wstyd być człowiekiem 😪 Widok tych pni, o których wspominasz, jest bardzo przygnebiający. Tragiczne smutne to jest😥

      Usuń
    2. Przepraszam, pomyliłam się i musiałam usunąc komentarz! Miało być:

      Nie wyobrażam sobie, jak można strzelać do ciężarnych zwierząt, czy matek z dziećmi? To barbarzyństwo, naprawdę mam nadzieję, że ktoś, kiedyś za to odpowie!

      Usuń
    3. @Aniu, też bym chciała, by ktoś odpowiedział, ale wg mnie zawsze to najtrudniejsze po zmianie władzy, ale z drugiej jednak strony, takiej rujnacji kraju nie pamiętam, więc być może doczekamy się! Pozdrawiam

      Usuń
  7. O planie masakry prawie całej populacji dzików czytałam na Onecie chyba przedwczoraj i mimo że dziki cztery razy zryły mi działkę i to dzień po dniu, nie wyobrażam sobie takiej krwiożerczości.
    Minister Szyszko chciał płotem odgrodzić się z Białorusią, obecny minister, bodajże Kowalczyk, poszedł dalej. Dziś słyszałam, że na pierwszy ogień mają iść ciężarne lochy.
    Słuchałam też pana Wajraka, który tłumaczył, że rozprzestrzenianie się ASF to nie wina dzików, ale rolników i myśliwych, którzy na butach wnoszą zarazę do hodowli świń. Po powrocie z lasu buty powinno się dezynfekować.
    Aby zapobiec dewastacji naszej działki, syn z mężem postawili siatkowy płot, przez który dziki nie przejdą, choć kto wie, bo to silne zwierzęta.
    W moim mieście na każdym osiedlu grasują dziki, ale nikomu nie przyszło do głowy, aby je wymordować.
    Na pewno jest inne wyjście z sytuacji, tylko trzeba pomyśleć.
    Jednak myślenie nie jest najmocniejszą stroną tego rządu, a przede wszystkim ministrów, którzy nie są fachowcami w swym zawodzie.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. we wcześniejszych latach często przejeżdżałam autem przez maty dezynfekcyjne, PiSu nigdy! Oni myślą licząc pieniądze, a żeby od żłobu ich nie oderwano, muszą wygrać wybory, a żeby wygrać wybory muszą zadbać o interesy i nacisk wyborców. Proste jak cep.

      Usuń
    2. W moim województwie była ptasie grypa i wiele kur trzeba było wybić, więc na drogach też rozkładano takie maty.
      To nie dziki roznoszą zarazę, ale ludzie, samochody, a nawet psy, które wracają z myśliwymi z polowania.
      To jest podlizywanie się rolnikom, aby zagłosowali w wyborach do PE.

      Usuń
    3. Pisałam o elektotacie rolniczym.

      Usuń
  8. Przed chwilą przeczytałam bardzo ciekawy artykuł na Onecie, właśnie na temat rzezi dzików:
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polskie-dziki-czeka-rzez-sposob-rzadu-na-walke-z-asf/318jydt

    OdpowiedzUsuń
  9. Zacytuje informację, o której nie wiedziałam wcześniej:
    "Po prostu, od kwietnia do listopada zeszłego roku wybito 168 tysięcy dzików. Szacunkowy koszt tej społecznej "pracy" myśliwych jest szacowany na ponad pół miliarda złotych. Gdyby te pieniądze dać rolnikom, na wdrożenie tzw. bioasekuracji, na maty antybakteryjne, na prewencję, to skutki walki z wirusem ASF byłyby, jak sądzę, natychmiast widoczne".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam to, na bieżąco śledzę! Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
    2. Ale jakoś ministrowie rolnictwa i środowiska nie chwalili się, że wymordowano tyle dzików.
      Do wymordowania zostały wilki, łosie i żubry.

      Usuń
    3. Otóż to, przeraża to😪😪😪 Już żyje w necie "anegdota", że nastał czas grypy i trzeba się z tym problemem zmierzć likwidując 200tys. ludzi. Tragiczne to🙄

      Usuń
  10. Bardzo bliski jest Ci los zwierząt Ivo. Mnie też, bo jak wiesz, mieszkam na przedmieściach i zwierzęta, dzikie zwierzęta, często obserwuję. Dziki może nie są najsympatyczniejsze, ale bardzo inteligentne. Kiedyś, kiedy stałem sobie w lesie i robiłem jakąś serię liści, podszedł do mnie dzik, a właściwie wpadł na mnie, bo się cofał. Obydwoje się wystraszyliśmy i każdy z nas pobiegł w przeciwnym kierunku po to, by z daleka patrzeć, czy mu coś nie grozi. Innym razem wracałem koło trzeciej w nocy z Katowic i na środku dwupasmówki stała wielka maciora, której z żadnej strony nie dało się ominąć. Zresztą nawet nie próbowałem. Bo dzik naprawdę jest bardzo dużym zwierzęciem Zwłaszcza, jak stoi na drodze oświetlony tylko reflektorami. Po chwili z krzaków wybiegło siedem małych warchlaków, które jak po sznurku przeszły drogę i pas zieleni, by wejść na przeciwległą dwupasmówkę, gdzie stał drugi dzik. Po tym spotkaniu nabrałem szacunku do tych zwierząt zwłaszcza, że cała scena odbyła się w okolicach przejścia dla pieszych. Może to tylko fajna historyjka dla niektórych. Ale dla mnie sygnał, że zwierzęta zaczynają koegzystować z ludźmi. Zaczynają się nas uczyć i powinno to iść w drugą stronę również. Niestety nie idzie. Przyznam się Ivo, że nie spodobały mi się Twoje słowa, że:"Człowiek to potwór, kanalia, psuj, uzurpuje sobie prawo do uznawania siebie za stojącego na najwyższym szczeblu rozwoju." Osobiście nie czuję się ani potworem, ani kanalią :)) Ale oczywiście wiem, o czym chciałaś powiedzieć, że przez takich ludzi, którzy wyrzynają zwierzęta w imię głupich i ciemnych politycznych interesów wstyd nosić imię "człowiek". Mogę jedynie żałować, że wybory odbędą się dopiero za jakiś czas, bo nawet nie chcę przypuszczać ile jeszcze podłości i głupoty ujawnią rządzący. Choć obawiam się, że jak Wszechświat, głupota może być niezmierzona. Czy zwróciłaś uwagę, że co decyzja i nowy pomysł, to bardziej debilny od poprzedniego? Jakby trwał festiwal prześcigania się w głupocie, za który odpowiedzą tym razem Bogu winne dziki, a potem pewnie i my. Tak jakby nikt nie chodził z tych pań i panów do szkoły i nie wiedział, że zachwianie częścią ekosystemu jest groźne dla wszystkich. A przymilanie się do rolników mam nadzieję, że skończy się źle. I może powiem jeszcze jedno - mam znajomego, który jest leśniczym, i z którym rozmawiałem na ten temat. I wyraźnie zaznaczył, że środowisko leśników jest bardzo negatywnie nastawione do poronnego pomysłu wybicia dzików. A ja bym zadał pytanie - kto będzie następny? Może sarny i jelenie? A może przeskoczymy kilka szczebli i my będziemy tym "zarażonym elementem"? Bo obawiam się, że jeśli się jest specjalistą od życia poczętego, afer z udziałem NBP i mgły oraz parówek, to moje spekulacje mogą chyba graniczyć z pewnością. Dziękuję Ci Ivo za mocny wpis - pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Witold, oczywiście masz prawo nie zgadzać się z tym co napisałam. "Jaki jest człowiek jako jednostka? Na pewno są ludzie dobrzy i źli, ale w jednym worze, jako gatunek? Jest najgorszym z żyjących! Niestety wśród nich jestem i ja. Człowiek to potwor, kanalia, psuj, uzurpuje sobie prawo do uznawania siebie za stojącego na najwyższym szczeblu rozwoju." nie personalizuję moich opinii, nie pisze o Tobie, nie pisze o sobie. Piszę o gatunku ludzkim, który zwierzętom gotują taki nieludzkie los, uzurpuje sobie prawo do bycia panami życia i śmierci. Mocno się ograczałam, by nie użyć jeszcze mocniejszych słów, bo jest ich wiele adekwatnych. Niestety patrząc na to co się dzieje, ale przede wszystkim na naszą bezsilność, na to, że niemożliwe staje się możliwym nie sposób zadać sobie pytania kim ci ludzie są? Mnie jest wstyd, że jestem w jednym wodze z nimi, ale nie mam wyboru. Tak, kocham zwierzęta, bo są tego warte, bo wiele się od nich nauczyłam, bo wiem, że nie zasługują na takie traktowanie przez ludzi oprawców, morderców. Mocny wpis? Tak czuję, tutaj mogę, mam taką nadzieję, wyrazić swoje zdanie, swój sprzeciw. Nie mam innych narzędzi. Najchętniej poszłabym do lasu jako spacerowicz, ale nawet na to mnie nie stać z powodu ograniczeń zdrowotnych, które rujnują całą moją psychikę w takich chwilach jak ta, w której jest potrzeba solidarności z dzikami, zwierzętami. Nie pociesza mnie to, że to nie ja będę je mordować, bo nie da się wypisać z gatunku człowiek. Wstyd mim być:( Dziękuję Ci za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, zgadzam. Chciałem tylko podkreślić to, co napisałaś. Wszystko jest więc w porządku i z moim zrozumieniem tekstu i z Twoją wypowiedzią. ("Ale oczywiście wiem, o czym chciałaś powiedzieć, że przez takich ludzi, którzy wyrzynają zwierzęta w imię głupich i ciemnych politycznych interesów wstyd nosić imię "człowiek" - to jedynie polemika, moje uzupełnienie). Był taki skecz Smolenia, w którym rozmawia z pielęgniarzami
      - Kiedy mnie wypuścicie
      - Nieprędko.
      - Dlaczego?
      - Bo postępujesz po swojemu.
      - A jak niby mam postępować?
      - Jak większość.
      - A od kiedy większość, to margines?
      Skrecz stary, antykomunistyczny, za który Smoleń poszedł siedzieć. I ja właśnie boję się, że usilnie chcą nas do tego jednego wora wrzucić, gdzie "Większość", to tak naprawdę margines. Tyle, że margines, który dostał mandat na zrujnowanie przyrody i nie tylko. Smutne to bardzo. Dziś mają trwać konsultacje z Głównym Inspektorem Sanitarnym. Może on przekona, że wybicie dzików, a potem wilków (słyszałaś ponury żart premiera zapewne) stanie się bzdurę roku. I ja dziękuję za Twoją odpowiedź - zgadzamy się :)

      Usuń
    2. @Witold, Cieszę sie, że jesteśmy zgodni i wiem, że jest tysiące takich jak my, może ktoś usłyszy ten nas skowyt? Na marginesie oglądałeś film pt. "Skowyt" o cenzurze w US, film nietuzinkowy, artystyczny, dla mnie dzieło jako całość. Polecam Ci ten film. A wracając do tematu słyszę te ich "dowcipy" niejednokrotnie. Prezydent o ocieplaniu klimatu wczoraj - żenada! Juz nie wspomnę o szczycie klimatycznym i wystąpieniu na nim. Wstyd! PS. Obejrzyj film, jestem ciekawa Twojej opinii. Pozdrawiam

      Usuń
    3. PS. rzecz jasna nie tylko dla cenzury, bo to film biograficzny o poecie Allenie Ginsbergu.

      Usuń
  12. Szybciej niż ASF rozprzestrzenia się ludzka głupota...

    OdpowiedzUsuń
  13. ech, dziki to przykrywka dla afery w skokach i nbp

    https://www.topagrar.pl/articles/afrykanski-pomor-swin-asf/polska-nie-wykorzystala-35-mln-zl-z-ue-na-walke-z-asf/

    no i rolnikom niby rząd chce zrobić dobrze. Jakoś nie wierzę jednym i drugim.

    uściski wrażliwcu piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Marga, tak czytałam o tym. To kupa pieniędzy zwłaszcza, że sposoby i środki ochrony przeciwko ASF nie są skomplikowane i drogie. Ja też nie wierzę! Ściskam.

      Usuń
  14. najpierw coś nie na temat:
    najwyższy czas skończyć wreszcie z mitem /funkcjonującym do tego w dwóch wersjach/ na temat tych 90% katolików Polsce, bo ani taki procent nie jest nimi, ani nie deklaruje tego... można co najwyżej rozważać taki procent wśród drobnych rolników indywidualnych, ale to też nie na pewno...
    /jak, że nie na temat,to dalsze rozwinięcie sobie daruję/...
    a tak poza tym katolicyzm, a właściwie całe chrześcijaństwo jako ideologia, czy doktryna jest niechętne Naturze, traktuje Ją narzędziowo, także zwierzaki inne niż człowiek i traktuje jako obiekt hodowli, nawet jeśli są to gatunki niehodowlane, tzw. "dzikie"... więc katolicy postępują właśnie tak, jak im ich bozia nakazuje, czyli gdzie tu sprzeczność i powód do zdziwienia?...
    ...
    jako że mam przesyt tematu, trochę już się nagadałem /napisałem/ na innych forach blogowych, poza tym sytuacja jest dynamiczna, minister wije się i kombinuje, jaką wersję tego, co miało być i co jest przedstawiać, nie wiadomo do końca też, co nastąpi, nie wiadomo ile jest w mediach prawdy, ile paranoi, tedy ograniczę się do twitu, który mi przyszedł do głowy jakieś dwa, trzy dni temu:
    "Hitler nie lubił Żydów, Kowalczyk nie lubi dzików, ale Hitler uczciwiej stawiał sprawę, bo tępiąc Żydów pod pretekstem walki z tyfusem nie ukrywał, że tak naprawdę chodzi o Żydów"...
    tu wypada tylko wyjaśnić, że wytępienie nawet wszystkich dzików nie uratuje sytuacji w chlewniach, gdyż epidemie ASF w tych hodowlach mają się nijak do ognisk ASF wśród dzików, które zresztą zwykle same gasną i ludzka interwencja jest zbędna, co najwyżej w sporadycznych przypadkach... ale domniemywam, że to wiesz...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @PKANALA przytoczyłam dane KK i nie będę się zastanawiała nas ich prWdziwością, bo nie ma dla mnie to w tym momencie znaczenia. Większe znaczenie ma to, że katolicy szczycą się wolną wolą i ta wola nakazuje im mordować istoty żyjące w imię swoich partykularnych interesów, czyli robią to z rozwagą. Nie ma to nic wspólnego z miłosierdziem katolików, którym w równym stopniu się szczycą. Nie ma też w tym poście znaczenia to, że wśród katolików, Polaków ludzi są wspaniali miłośnicy natury kochający zwierzęta. O nich ten post nie traktuje.

      Usuń
    2. gdybyś napisała, że to tylko K.Rz-kat. tak twierdzi, to nie byłoby ani tego mojego wstępu /jak zaznaczyłem: NIE NA TEMAT/, ani Twojej reakcji będącej potencjalnym wstępem do quvnoburzy /oby się nie rozkręciła :) /...
      za to wyjaśnię, że próbowałem tylko wyjaśnić, jak to naprawdę jest z tym "miłosierdziem" w tej konkretnej religii, można by nawet rzec, że jej wyznawcy będącymi autentycznymi miłośnikami natury i kochający zwierzęta to wręcz heretycy z punktu widzenia samej doktryny... Franciszek z Asyżu nieźle musiał kombinować w swoich czasach, że nie skończyć na stosie... spójrzmy zresztą na obecnego Franciszka, papieża zresztą: jest mocno nieakceptowany wśród wielu wyznawców, zwłaszcza w Polsce właśnie z powodu swojego miłośnictwa Natury...
      ...
      rzecz jasna podzielam w stu procentach Twoje oburzenie z powodu planowanej i w takim, czy innym stopniu zrealizowanej rzezi dzików, ale widzę i rozumiem też religijne przesłanki z których ona wynika /chodzi o tą konkretną religię/...
      miłego weekendu :)...

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. źle!... errata: nie tyle wynika, co owe przesłanki są dla tej rzezi gościnnym podłożem...

      Usuń
    5. Mogłam zamiast 90% napisać większość obywateli polskich deklaruje przynależność do KK. Nie ma znaczenia czy to 90 czy 70% czy inna jeszcze liczba, znaczenie ma, że większość ludzi to zdeklarowani katolicy którzy wykorzystują wolną wolę. Logika nakazuje twierdzić, że ci co mordują robią to zgodnie ze swoją wolą i pseudo miłosierdziem wobec zwierząt.

      Usuń
  15. Całkowicie się z Tobą zgadzam i z poglądami innych, więc nie będę tego powtarzać. Według mnie to nie chodzi tylko o rolników, ale przede wszystkim o pieniądze, tak jak i przy wycince drzew w puszczy. "Dobra zmiana" poniża ludzi inaczej myślących, a przyrodę niszczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście chodzi o pieniądze dzięki utrzymaniu władzy, bo władza sypie krocie! Więc trzeba wsłuchać się w ważny elektorat- rolniczy, zadbac o ich oczekiwania, by wzamian oddali odpowiednie głosy w wyborach.

      Usuń
  16. Spotkałam kiedyś dziki. Szłam szosą do stacji kolejowej a za mną w pewnej odległości szło cichutko kilka dzików. Jak się odwróciłam to one stanęły. Nie były agresywne, raczej zdziwione podobnie jak ja.
    Oczywiście że to jest skandal. I nic nie tłumaczy tego zaplanowego bestialstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele lat temu byłam w Krynicy Morskiej i tam rodzina dzików chodziła każdego dnia po deptaku. Nie jestem za taką symbiozą, ale można w zgodzie żyć.

      Usuń
  17. O dzikach w Polsce zrobiło się tak głośno, że wczoraj w niemieckich wiadomościach nie było ani słowa o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej pomocy, za to mówiono że w Polsce
    zaraza dopadła dziki w ...
    Kolejna intryga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ZOŁZATEXA dla Ciebie to intryga (!), dla mnie to rzeź! Jeśli nie wspomniano o WOŚP to prawo każdej stacji o czym informuje oglądających. Polacy nie będą dyktować tego, o czym mają informować media za granicą.

      Usuń